Wojciech Tomasik
Śmierć świątyni

Pierwszego marca 1920 roku na warszawski sobór prawosławny pod wezwaniem Świętego Wielkiego Kniazia Aleksandra Newskiego wydany został wyrok śmierci. Razem z krótkim uzasadnieniem brzmiał następująco:

Wobec poruszenia i oddania do decyzji Wysokiego Sejmu obchodzącej w równej mierze cały naród kwestii Soboru na Dziedzińcu Saskim w Warszawie, my, kierownicy wydziału sztuk pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, mamy sobie za obowiązek wypowiedzieć wobec Wysokiego Sejmu nasze niezłomne przekonanie, że Sobór ten nie powinien istnieć w Warszawie i że należy go w najbliższym czasie usunąć. Uważamy go za symbol jarzma i za obelgę Narodowi Polskiemu. Wobec tego rozumiemy, że wszelkie inne względy w tym wypadku nie mają znaczenia. Nie mogą też w żadnym razie przeważyć jakiekolwiek względy natury artystycznej, tym bardziej, że Sobór w całości nie przedstawia wyjątkowej wartości, szczegóły zaś łatwo da się usunąć bez zniszczenia. W imię godności narodowej i w jej obronie głos swój z kresów przysyłamy. Wilno, 1 marca 1920.

Wyrok zamykała lista ławy przysięgłych: Ferdynand Ruszczyc (Dziekan Wydziału Sztuk Pięknych), Józef Czajkowski (Prodziekan), Stanisław Bohusz Siestrzeńcewicz, Tadeusz Dmochowski, Bonawentura Lenart, Benedykt Kubicki, Bolesław Bałzukiewicz, Jan Bułhak, Bronisław Zapaśnik[1]. Wydana w Wilnie opinia przesądzała o losie warszawskiej świątyni i definiowała zarazem styl, w jakim oficjalnie o losie tym będzie się w Polsce mówiło. Kluczowe były tu dwa słowa: symbol i obelga, przekształcające budowlę z placu Saskiego w tekst, a jej zniszczenie – w operację dokonywaną na abstrakcyjnych znakach. Znak niszczy się bezboleśnie, po prostu się go wymazuje lub zastępuje innym. Abstrakcyjny znak wymazuje równie abstrakcyjna władza, najczęściej – by zademonstrować swoją dominację, by pokazać swą wielkość, przekonać wszystkich, że jest. Historia oficjalna to dyskurs władzy, „dyskurs zobowiązań, poprzez które władza podporządkowuje; to również dyskurs blasku, jakim władza fascynuje, przeraża, unieruchamia”[2]. Ale prócz tych, którzy mają władzę i mogą w jej imieniu przemawiać, są przecież ci, co ją kiedyś mieli i muszą milczeć. Prócz zwycięzców są zwyciężeni i historie zwyciężonych, opowieści snute z punktu widzenia przegranych, słabo słyszalne lub w ogóle stłumione w gniewnym milczeniu. Milczą nie tylko pokonani ludzie, także – pokonane przedmioty i budynki. W cieniu zwycięskiej historii o soborze, opowiadanej w odrodzonej Polsce, stała opowieść innych, tych, których pokonano i którzy pozostali ze swoimi niewysłowionymi racjami. Zburzenie warszawskiego soboru można zatem analizować z perspektywy głośnych burzących i z perspektywy milczącego soboru. Z tej pierwszej wyłania się obraz sterylnej operacji semiotycznej, przeprowadzanej przez władzę młodego państwa na symbolu i obeldze, pozostawionych przez wroga na placu Saskim. Z tej drugiej rysuje się obraz powolnego konania świątyni, budynku dręczonego i upokarzanego, mordowanego na oczach zwycięskich tłumów. I to z tej drugiej perspektywy można byłoby mówić o wileńskiej ekspertyzie jako o wyroku śmierci wydanym na warszawski sobór. […]

W. Tomasik, Śmierć świątyni, w: Miejsca trudne – transdyscyplinarny model badań. O przestrzeni placu Piłsudskiego i placu Defilad, Warszawa 2019, s. M-383-384.

(Ilustracja: Rozbiórka soboru św. Aleksandra Newskiego na placu Saskim, maj 1925, autor nieznany, NAC)

[1] Treść ekspertyzy wydanej przez Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie cytuję za: Sobór, „Myśl Niepodległa” 1920, nr 505, s. 564. Wcześniej decyzję sejmu przygotowywała sejmowa podkomisja robót publicznych. Komisja zasięgnęła opinii „czynników pozasejmowych” i zakończyła swą pracę konkluzją (datowaną: 11 marca 1920 roku): „Po rozważeniu (…) wszystkich racji za i przeciw mamy nadzieję, że Sejm zgodnie z podkomisją przyjdzie do wniosku, że sobór z Placu Saskiego bezwarunkowo winien być usunięty” (zob. Ankieta w sprawie soboru na Placu Saskim w Warszawie, przeprowadzona przez sejmową podkomisję robót publicznych przy udziale przedstawicieli Ministerstwa Robót Publicznych, Ministerstwa Sztuki i Kultury, miasta st[ołecznego]Warszawy, Koła Architektów, Związku Budowniczych Polskich i T[owarzyst]wa Opieki nad Zabytkami Przeszłości, Warszawa 1920, s. 3.

[2] M. Foucault, Wykład z 28 stycznia 1976, w: tenże, Trzeba bronić społeczeństwa. Wykłady w Collège de France, 1976, przeł. M. Kowalska, Warszawa 1990, s. 74.